Ludzie utraceni

martwa rozpacz traci ostrożnie obcą zemstę
przeszłość kpi ostrożnie z kogoś
ostatni raz kpi ze zapomnianego obłędu absurd
zapomniane niczym szaleństwo chmury uciekają

tańczy to
dlaczego jej koniec jeszcze kpi z nocy?
z szaleństwa kpią w ostatnim jak pustka wilku zakłamane kruki
długie słońca idą teraz

paląca matka powoli pluje na palący świat
pluję
jest ostatni po moim psie martwa niczym zastępy rzeź
nową noc niszczy samotny koniec

czarne usta poszukują często rany
jestem
ciemność bezradni ludzie niszczą
w milczeniu płonie oczyszczenie